Niesiemy Chrystusa

 

2 lutego 2023

Misjonarz w Sudanie Południowy

Papież Franciszek odbywa w dniach 31 stycznia - 5 lutego br.  pielgrzymkę do dwóch krajów afrykańskich: Demokratycznej Republiki Konga i Sudanu Południowego. Oba kraje są oda lat areną wewnętrznych konfliktów i wojen, które wyniszczają te kraje. Konflikty te generują ogromne fale uchodźców zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych. Realiami życia i pracy misyjnej dzieli się jeden z pięciu polskich misjonarzy pracujących w  Sudanie Południowym – o. Maciej Zębik MCCJ – ze Zgromadzenia Misjonarzy Kombonianów. 

Rozmowa z o. Krzysztofem Zębikiem MCCJ – misjonarzem z Yirol w diecezji Rumbek w Sudanie Południowym

 

MS: Aktualnie posługuje Ojciec w Sudanie Południowym. Jak obecnie wygląda sytuacja w tym młodym państwie Afryki?

O. Maciej: Sudan Południowy jest najmłodszym państwem powstałym w 2011 roku oddzielając się od arabskiego Sudanu. Jednak niepodległość nie przyniosła tak bardzo oczekiwanego pokoju. Wręcz przeciwnie, większe cierpienie. Kraj ten zamieszkują dwa największe plemiona Dinka i Nuer. Mamy wciąż trwającą rywalizację o władzę między Salva Kiirem z plemienia Dinka i Riekiem Macharem z plemienia Nuer. Choć porozumienie pokojowe powoli wprowadzane jest w życie, to wciąż panują konflikty zbrojne pomiędzy tymi dwoma plemionami. Dodatkowo panują konflikty na terenach przygranicznych, sporny teren Abyei czy Akobo graniczące z Etiopią.

Dodatkowo kraj jest pełen konfliktów zbrojnych związanymi z napadaniem na siebie grup pasterskich. W Sudanie Południowym młodzież wciąż jest uzbrojona, napada na samochody i używa jej, gdy przeprowadza zemstę (życie za życie). Giną przy tym setki ludzi.

W naszej parafii wciąż są kaplice, do których nie możemy dojechać, ponieważ drogi są niebezpieczne. Dwa razy uciekałem po wybuchu strzelaniny pomiędzy pasterzami, czasami otrzymujemy groźby. Setki tysięcy wciąż żyje w obozach dla uchodźców.

 

MS: Pracuje Ojciec w miejscu, gdzie swoje pierwsze misyjne kroki stawiał założyciel Waszego zgromadzenia misyjnego - św. Daniel Comboni. Jakie są obecnie najważniejsze wyzwania dla Waszej misji w Sudanie Południowym?

O. Maciej: Św. Daniel Comboni płynąc po rzece Nil dotarł na tereny naszej parafii. W listach ojca Comboniego nazywa to miejsce Świętym Krzyżem – dlatego pod takim wezwaniem jest nasza parafia. Dokładnego miejsca przybycia ojca Comboniego na ląd nie da się określić, ze względu na duże rozlewiska Nilu i panujące konflikty. Ojciec Comboni nie był tutaj długo. Jego misjonarze zaczęli chorować i umierać.

Największą trudnością jest dla nas brak misjonarzy. Do pracy pastoralnej jest nas tylko dwóch, a musimy objechać 29 kaplic. Do najdalszej kaplicy mamy ponad 50km. Ludzie w kaplicach mogą mieć Eucharystię tylko 3 razy w roku. Jest to czas na udzielania Sakramentów. Dużym wyzwaniem jest dla nas praca z ludźmi. Starszyzna i kobiety należą do kościoła protestanckiego (te tereny były ewangelizowane przez protestantów dużo przed nami), dzieci chętniej są posyłane do kościoła katolickiego, ponieważ misjonarze kombonianie, jako pierwsi wprowadzili edukację na tych terenach, zaś młodzież nie ma żadnego zainteresowania i ciężko do nich dotrzeć z Ewangelią.

Obecnie udało nam się wybudować centrum katechetyczne. Staramy się przygotować katechistów i liderów, którzy z odpowiedzialnością kierowaliby zarówno sprawami Kościoła jaki i w przyszłości państwem. Jest to praktycznie priorytet naszej pracy. Prowadzimy trzy szkoły podstawowe, w których uczy się łącznie 3000 uczniów. i przedszkole dla 300 dzieci. Dodatkowo próbujemy odpowiadać na podstawowe potrzeby tych najbiedniejszych: budujemy studnie, opłacamy dzieciom szkołę (wszystkie szkoły są płatne), zakupujemy żywność dla rodzin. 

 

MS: Jak wyglądały początki Waszej misji? Czy pole pracy mocno zmieniło się od czasów Waszego założyciela?

O. Maciej: Od lat 60-tych tereny te należały do protestantów i tylko oni mogli tutaj ewangelizować. Gdy 23 lata temu przybyli tutaj pierwsi misjonarze katoliccy, zastali bardzo silny kościół protestancki. Misjonarze rozpoczęli zakładanie szkół, ponieważ analfabetyzm sięgał 98% populacji. Dopiero od niedawna rodziny z chęcią wysyłają swoje dzieci do szkoły. Przy szkołach zaś powstały kaplice. Do dzisiaj kościół katolicki jest uważany za miejsce, gdzie dzieci i młodzież otrzymują porządną formację i edukację. Wierzymy, że za słowami św. Daniela Comboniego – „zbawić  Afrykę przez Afrykę”, stanie się rzeczywistością; że lokalni ludzie staną się też liderami w swoim państwie, pracując dla dobra wszystkich.

 

MS: Praca misyjna jest związana z podróżowaniem. Jak się podróżuje po sudańskich drogach?

O. Maciej:  W naszej misyjnej codzienności w Sudanie najlepiej się sprawdza mocny samochód terenowy z napędem na 4 koła. Bo w Sudanie Południowym jest tylko kilkaset kilometrów drogi asfaltowej. Ze stolicy Dżuby do naszej parafii jest 300 km, jednak tylko 60 km to asfalt. Pokonanie takiej drogi w porze suchej zajmuje 9 godzin. Podczas pory deszczowej to co najmniej dwa dni. Dojazdy do kaplic, odwiedziny rodzin, transport pomocy żywnościowej, prowadzenie budowy studni – to tysiące kilometrów w ciągu roku. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo na sudańskich drogach to muszę przyznać że jest to hazard. Trzeba bardzo uważać. Drogi są pełne dziur, które zauważa się w ostatniej chwili, co grozi wypadkiem. Bardzo wiele wypadków ma miejsce podczas mijania i wyprzedzania ciężarówek, które wytwarzają bardzo dużo kurzu.

 

Rozmawiał

Mateusz Sigiel

 

(Pełny wywiad ukazał się Biuletynie Informacyjnym MIVA Polska nr 53/2022)

Polecane filmy

Pomagamy misjonarzom!

Środki transportu zakupione na misje z pomocą MIVA Polska

Samochody

0

Motocykle

0

Rowery

0

Traktory

0

Quady

0

Silniki

0

Łodzie, barki

0

Konie

0

Riksze

0

Busy

0

Ambulanse

0

Skutery

0

Wózki

0

moto-taczka

0

Tuc-Tuc

0

Motolotnie

0

MIVA Polska

ul. Byszewska 1, skr. pocz. 112, 03-729 Warszawa 4

tel. + 48 22 678 59 83 e-mail: biuro@miva.pl

NIP 5242802131 REGON 364437048

Najbliższe wydarzenia

» więcej wydarzeń

Pomóż misjonarzom!


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
87 0.026583909988403