Niesiemy Chrystusa

 

27 lipca 2020

Rajdy z misją

Wywiad z Jackiem Czachorem

W tym roku - roku 20-lecia działalności MIVA Polska – Jacek Czachor, wieloletni ambasador Akcji Św. Krzysztof, jeden z najbardziej doświadczonych i utytułowanych motocyklistów rajdowych w Polsce obchodzi dwudziestolecie kariery sportowej. Z tej okazji sportowiec postanowił kolejny raz przejechać trasą starego Rajdu Dakar podczas pustynnego maratonu Africa Eco Race. Jacek Czachor podczas rajdu osiągnął dwie mety, jedną była sportowa rywalizacja, a drugą charytatywna, która odzwierciedliła się w pomocy misjonarzom. Z tego też względu na mecie na Jacka czekali polscy kibice, w tym misjonarze, dyrektor MIVA Polska - ks. Jerzy Kraśnicki oraz Mateusz Sigiel z biura MIVA. Należy podkreślić, iż Jacek Czachor jest dwukrotnym Mistrzem Świata w rajdach motocyklowych Cross Country FIM oraz trzykrotnym wicemistrzem świata. Swoją karierę motocyklową rozpoczął w 1982 roku. W 2000 roku w duecie z Markiem Dąbrowskim jako pierwszy Polak osiągnął metę Rajdu Dakar startując na motocyklu Yamaha WR. Na motocyklu Rajd Dakar ukończył przez kolejnych 13 razy. W 2014 roku wspólnie z Markiem Dąbrowskim zakończył karierę motocyklową i przesiadając się do auta rajdowego, zdobyli 7 miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Dakar zaliczając najlepszy debiut w klasie samochodów rajdowych.

 

WYWIAD

Z. Sokołowska: Wrócił Pan niedawno z Senegalu gdzie zakończył się rajd-maraton Africa Eco Race 2020, w którym zajął wysokie miejsce w kategorii motocyklistów. Gratulujemy tego sukcesu i wszystkich sukcesów, które Pan osiągał w Rajdzie Dakar i innych rajdach w czasie 20. lat kariery sportowej. Jest Pan utytułowanym zawodnikiem rajdów terenowych, szczególnie największego i najtrudniejszego Rajdu Dakar. Ukonczenie każdego rajdu to wielkie osiągnięcie, bo w tak trudnych zawodach wielu zawodników nie dojeżdża do mety. Czy któryś z tych rajdów był szczególnie wyjątkowy?

J. Czachor: Najbardziej wyjątkowy był oczywiście pierwszy rajd. Zaczął się w zasadzie poł roku przed startem, kiedy dowiedziałem się że mam możliwość wystartowania. Wiązało się to z ogromnym trudem zorganizowania wszystkiego, począwszy od strony sportowej czyli przygotowania siebie oraz sprzętu. Motocykl na Rajd Dakar musiał mieć 50 litrów paliwa plus sprzęt nawigacyjny. Na tamten czas żaden z polskich zawodników nie miał doświadczenia, bo nigdy nikt nie startował w takim rajdzie, a to z kolei było dla mnie brakiem możliwości uzyskania jakiegoś wsparcia i pomocy. Wszystko musiałem organizować sam.

Z. S.: Czym dla Pana jest każdy rajd? Czy myśli Pan o zdobyciu dobrego miejsca czy liczy się coś więcej?

J. Czachor: Każdy start w rajdzie wiąże się z myślą o wyniku sportowym. Jest naturalne, że sportowiec walczy o jak najlepsze osiągnięcia i to jest dla niego nagroda kiedy pokonuje własne ograniczenia, kiedy poświęca się czemuś co robi całym sobą. Rajdy długodystansowe są same w sobie tak wymagające i trudne, że zawodnik który ukończy tylko taki rajd jest już wygranym i ma szacunek do tego co wygrał.

Z. S.: Co Pan zabiera ze sobą w drogę? Czy patron kierowców – św. Krzysztof towarzyszy Panu w czasie zawodów? Czy mógłby Pan opisać jakąś konkretną sytuację kiedy św. Krzysztof i modlitwa okazały się bardzo przydatne?

J. Czachor: Zawsze miałem przy sobie patrona kierowców czyli św. Krzysztofa i inne obrazki, które dawała mi moja żona Marta np. obrazek Matki Boskiej Częstochowskiej oraz zdjęcia moich najbliższych, które mają pełnić rolę hamulca bezpieczeństwa (żebym się zbytnio nie rozpędził). Moją tradycją jest modlitwa do Anioła Stróża codziennie przez cały rajd mówiona na każdym odcinku specjalnym nawet kilka razy. Myślę, że to właśnie mój Anioł Stróż wielokrotnie ratował mnie podczas wypadków na trasach rajdu (a miałem ich trochę) i dlatego też udawało mi się wychodzić z nich bez większego uszczerbku na zdrowiu.

Z. S.: Często różnego rodzaju rajdy, zawody odbywają się w krajach, w których posługują polscy misjonarze. Czy miał Pan okazję odwiedzić placówki, w których oni pracują i czy było coś, co w sposób szczególny Pana zaskoczyło?

J. Czachor: Pierwszym krajem gdzie spotkałem polskich misjonarzy i misjonarki był Senegal. Później kiedy Rajd Dakar został przeniesiony do Ameryki Południowej odwiedzałem misje w różnych krajach, gdzie MIVA Polska przekazywała środki transportu dla misji tam działających. Bardzo często po skończonym rajdzie spotykaliśmy się na tych misjach razem z całą grupą polskich uczestników rajdu i księży misjonarzy, którzy opowiadali nam o swojej pracy. Było tak między innymi w Buenos Aires. W tym roku świętowałem 20 lecie pierwszego startu w Dakarze i jestem zadowolony, że mogłem wystartować w rajdzie Africa Eco Race, który był szczególnym rajdem, ponieważ był z misją. Będąc rok wcześniej w Senegalu spotkałem się z s. Ksawerą ze Zgromadzenia Sióstr Urszulanek, którą poznałem właśnie na pierwszym rajdzie 20 lat temu. Po dłuższej rozmowie postanowiłem sobie, że zrobię wszystko aby w jakiś sposób pomóc siostrze i przychodni, w której ona pracuje. Siostra zajmuje się wieloma rzeczami jednak na pytanie moje jak mógłbym pomóc powiedziała, że brakuje im mleka w proszku, które jest głównym  i podstawowym posiłkiem dla niedożywionych małych dzieci. I tak w mojej głowie i moim sercu zrodziła się ogromna potrzeba by pomóc. Wiedziałem, że muszę postarać się, aby siostra dostała to mleko. Po dłuższych pooszukiwaniach udało się nawiązać współpracę z Mlekowitą, która wysłała do Senegalu 16 ton mleka w proszku. Na mecie rajdu był również obecny mój serdeczny przyjaciel ks. Jurek Kraśnicki dyr. MIVA Polska, dzięki któremu s. Ksawera i jej misja dostały wózki inwalidzkie dla chorych, rowery dla katechistów i konie z wozami, które pełnią rolą „eco-gimbusów” dla dzieci w szkołach prowadzonych przez Siostry .

Z. S.: Pamiętam Rajd Dakar w 2012 roku, którego zakończenie odbyło się w Limie stolicy Peru. Wówczas pracowałam tam jako świecka misjonarka. I pamiętam rozmowy z różnymi zawodnikami z Polski i muszę przyznać, że Pan jako jedyny z zawodników w sposób szczególny okazywał zainteresowanie pracą misjonarzy. Czy misje są dla Pana ważne?

J. Czachor: Uważam, że misje są nie tylko ważne, ale bardzo potrzebne i pomocne. Będąc na wielu placówkach zauważyłem jak ogromna rolę odgrywają i z jakim poświęceniem i pasją misjonarze oddają się pracy. Niejednokrotnie ludzie tam żyjący mogą tylko w placówkach misyjnych uzyskać pomoc. Żeby praca misjonarzy przynosiła owoce potrzebują oni ogromnego wsparcia od nas. Dzięki środkom transportu mogą dotrzeć do potrzebujących oddalonych od misji. Według mnie Polscy misjonarze pełnią rolę prawdziwych ambasadorów Polski.

Z. S.: Jakie były początki Pan współpracy z MIVA Polska?

J. Czachor: Moja współpraca z MIVA Polska rozpoczęła się w 2005 roku kiedy poznałem się z założycielem tejże organizacji ks. Marianem Midurą, który zaprosił mnie do wzięcia udziału w akcji Bezpieczny Kierowca i tak już pozostało….

Z. S.: Dziękuję bardzo za rozmowę oraz wspieranie akcji MIVA Polska na rzecz środków transportu dla misjonarzy, niejednokrotne uczestnictwo w Pielgrzymce Kierowców na Jasną Górę czy w Tygodniu Św. Krzysztofa. Jest to dla nas ważne, że wspiera nas tak utytułowany i doświadczony sportowiec. Życzymy wiele sukcesów w kolejnych zawodach oraz zapewniamy o naszej modlitwie. Niech św. Krzysztof prowadzi bezpiecznie na drogach Polski i świata.

Rozmawiała: Zofia Sokołowska

(z Biuletyn Informacyjny MIVA Polska, (nr 43) styczeń —marzec 2020)

 

 

 

Polecane filmy

Pomagamy misjonarzom!

Środki transportu zakupione na misje z pomocą MIVA Polska

Samochody

0

Motocykle

0

Rowery

0

Traktory

0

Quady

0

Silniki

0

Łodzie, barki

0

Konie

0

Riksze

0

Busy

0

Ambulanse

0

Skutery

0

Wózki

0

Paralotnie

0

MIVA Polska

ul. Byszewska 1, skr. pocz. 112, 03-729 Warszawa 4

tel. + 48 22 678 59 83 e-mail: biuro@miva.pl

NIP 5242802131 REGON 364437048

Najbliższe wydarzenia

» więcej wydarzeń

Pomóż misjonarzom!


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
82 0.13640093803406